Strona głównaZdrowieSkóra - narząd doskonały

Skóra - narząd doskonały

Jak wygląda zdrowa skóra? Jest dobrze uwodniona, czyli jędrna, ma jednolitą barwę, a jej przydatki, czyli włosy i paznokcie są w dobrej formie. Nie powinna się złuszczać ani być przyczyną bólu czy świądu. Jeżeli pojawiają się na niej jakiekolwiek zmiany (np. rumieniowe, złuszczanie) albo pacjent odczuwa z jej powodu dyskomfort, wymaga diagnostyki. O skórze i jej najczęstszych chorobach mówi Magdalena Kędzierska, lekarz z Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.
Fot. materiały prasoweDlaczego stan skóry jest tak ważny?
Magdalena Kędzierska: Ponieważ jest to duży narząd (ok. 1,7 m.kw), pełniący wiele ważnych funkcji. Oddziela nas od środowiska zewnętrznego i przed nim chroni. Bierze też udział w termoregulacji i wymianie jonów. Poza tym skóra jest wciąż widoczna dla innych, jej wpływa więc na to, jak się czujemy.

Co wiemy o atopowym zapaleniu skóry (AZS)?
MK: występująca częściej w krajach wysoko rozwiniętych. Ma złożone podłoże – genetyczne i środowiskowe. Dotyczy 20–30 proc. populacji dziecięcej. Najczęściej chorują niemowlęta, z niewielką przewagą dziewcząt. Duża część dzieci do pewnego stopnia wyrasta z AZS w okresie dojrzewania, a w wiek dorosły chorobę przenosi jedynie 2 do 3 procent. Podobnie jak wiele innych chorób skóry (np. łuszczyca, wyprysk) AZS nie jest zakaźna.
Mimo predyspozycji genetycznej, można ją przechodzić łagodnie, jeżeli taka osoba nie będzie mieć ekspozycji na czynniki środowiskowe, albo ciężko – jeżeli ta ekspozycja będzie duża. Obciążenie rodzinne może dotyczyć nie tylko samego AZS, ale innych chorób atopowych, np. alergicznego zapalenia spojówek, alergicznego nieżytu nosa, astmy.

Jak diagnozuje się AZS?
MK: Duże znaczenie ma wywiad, czyli historia choroby pacjenta, oraz ocena wzrokowa lekarza. Jednym z kryteriów rozpoznania (opracowali je Jon Hanifin i Georg Rajka) jest nawrotowość. Dlatego AZS nie można zdiagnozować podczas pierwszej wizyty – wtedy można tylko wysunąć podejrzenie. Jeśli pacjent będzie wracał z kolejnymi zaostrzeniami, mamy potwierdzenie.
We wczesnym dzieciństwie zmiany pojawiają się na twarzy, szyi i wyprostnych powierzchniach kończyn (np. grzbietach dłoni, nadgarstków, w okolicy kostek). Jeżeli dziecko zaczyna chorować w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym, zmiany lokalizują się tak jak u dorosłych, czyli na twarzy i szyi oraz na powierzchniach zgięciowych (np. zgięcia nadgarstków, łokci, pod kolanami).

Jak leczy się AZS?
MK: Podstawą jest prawidłowa pielęgnacja oraz usunięcie czynników drażniących. Trzeba wyeliminować z otoczenia te alergeny, które najczęściej prowokują zaostrzenia zmian skórnych. Są to przede wszystkim roztocza kurzu domowego. Usuwamy więc grube dywany, zasłony, tapicerowane meble itp. Mieszkanie trzeba częściej sprzątać, myć podłogi, wymieniać pościel. Druga grupa działań to pielęgnacja skóry. Trzeba ją nawilżać, natłuszczać i unikać czynników drażniących, takich jak zbyt długa lub zbyt gorąca kąpiel. U małych dzieci powinna trwać nie dłużej niż 5–10 minut, a dorosłych – do 15 minut. Woda nie może być ani bardzo zimna, ani bardzo gorąca, tylko letnia. Wtedy nie dochodzi do podrażnienia powierzchniowych warstw skóry. Zaraz po kąpieli trzeba skórę nawilżyć i natłuścić odpowiednimi preparatami. Do mycia należy stosować tzw. mydła bez mydła (syndety, w aptece bez recepty). Czasami pacjenci muszą przetestować kilka preparatów, by znaleźć odpowiedni dla siebie. Gdy go znajdą, powinni przy nim pozostać, bo skóra atopowa nie lubi zmian.

Co należy zrobić, gdy to nie wystarczy?
MK: Sięgnąć po leki. Podstawą są maści sterydowe. Nie trzeba się ich bać. Jeżeli są stosowane krótko (do 2 tygodni) i zgodnie z zaleceniem lekarza, nie wyrządzą skórze żadnej szkody.
Gdy to nie pomoże, zalecamy leki o podobnym działaniu, które można stosować długotrwale przez wiele miesięcy, a nawet lat, bez ryzyka powikłań. Są to np. leki z grupy inhibitorów kalcyneuryny. Jeżeli trzeba, sięgamy też po leki doustne, w tym antyhistaminowe (przeciwuczuleniowe). A gdy mamy do czynienia z pacjentami bardzo ciężko chorymi, w grę wchodzi fototerapia (naświetlanie wybranymi zakresami światła) lub leczenie immunosupresyjne.

AZS wpływa na psychikę. Czy dermatolodzy współpracują z psychologami?
MK: To zależy od pacjenta. Jeśli dobrze radzi sobie z chorobą, nie wymaga takiego wsparcia. Pacjenci, którzy mają problemy z zaakceptowaniem siebie lub w relacjach z innymi, trafiają pod opiekę psychologów, a jeżeli jest to konieczne – psychiatrów.

Wiele osób dorosłych narzeka na wyprysk rąk. Co to za choroba?
MK: Przewlekła, w dużej części przypadków alergiczna, bardzo uciążliwa. Nie można jej wyleczyć przyczynowo (odczulanie), a jedynie łagodzić objawy. Głównym czynnikiem alergizującym są drobne cząsteczki (hapteny), które przenikają przez skórę. Jeśli ktoś ma genetycznie uwarunkowaną nadwrażliwość na te związki, reaguje na nie zmianami zapalnymi w postaci rumienia, złuszczania, pękania. Czasami ręce są popękane tak głęboko, że krwawią. Gdy pacjent będzie unikać uczulającego składnika lub składników, można nie tylko złagodzić u niego objawy wyprysku, ale uzyskać ich remisję.
Istnieją wyselekcjonowane grupy alergenów kontaktowych, które najczęściej uczulają daną populację. Nasza, tzw. polska seria podstawowa, zawiera 30 czynników. Najczęstszym alergenem jest nikiel (np. klucze, monety, farba drukarska, niebieskie barwniki, żywność z puszek i opakowań aluminiowych).

Chętnie dziś leczymy się sami, zaglądając do Internetu. Co Pani o tym sądzi?
MK: Dobrze, że pacjenci próbują się samodzielnie edukować. Niestety, pełno jest tam nieprawdziwych informacji. Warto korzystać ze sprawdzonych źródeł, czyli nie z forów internetowych, tylko np. ze stron organizacji pacjenckich, które zamieszczają artykuły o sprawdzonej treści. Takie polecamy.

Jakie są podobieństwa i różnice między AZS, a kontaktowym wypryskiem rąk?
MK: Choroby te są mylone, bo ich obraz kliniczny jest porównywalny (zaczerwieniona, łuszcząca się skóra, która często pęka i swędzi). Podstawową różnicą jest to, że AZS występuje najczęściej we wczesnym dzieciństwie. Jeśli pojawia się w wieku dorosłym, to najczęściej jako choroba przeniesiona z dzieciństwa. Natomiast wyprysk rąk w większości rozwija się we wczesnej dorosłości lub w dorosłym życiu.

Różnice są też w alergenach, które szkodzą pacjentom. Przy AZS są to głównie roztocza kurzu domowego, wełna (lanolina) oraz fizykalne czynniki drażniące, takie jak zmienna temperatura, klimatyzacja (zmiana temperatury i niska wilgotność powietrza) czy chlorowana woda, bo wysusza skórę. Pacjenci ci powinni też intensywnie leczyć wszelkie infekcje skóry, bo zaostrzają przebieg choroby. Natomiast w przypadku wyprysku kontaktowego są to najczęściej: metale (takie jak nikiel) oraz środki czystości. W obu chorobach bardzo ważne jest, żeby pacjent wypełniał nasze zalecenia. Dzięki temu szybciej uzyska dłuższe okresy wolne od choroby, a jakość jego życia będzie lepsza.

Przeczytaj również:

 

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

SIEDEM + SIEDEM =

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Akademia Pełni Życia
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Aktywni 50+
  • Kosciol.pl
  • Oferty pracy

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X