30-03-2026
zmień rozmiar tekstu
A+ A-
Spędzanie w toalecie dodatkowego czasu na przeglądaniu smartfona może mieć niezamierzone i przykre konsekwencje zdrowotne.
Przewijanie treści w może wydawać się nieszkodliwym sposobem na zabicie czasu w łazience. Jednak nowe badanie sugeruje, że ten nawyk może mieć nieoczekiwane skutki uboczne. Naukowcy informują, że osoby korzystające ze smartfona podczas siedzenia na toalecie częściej miały niż osoby, które tego nie robiły.
Hemoroidy stanowią już poważny i kosztowny problem w samych Stanach Zjednoczonych - są przyczyną niemal 4 milionów wizyt lekarskich lub na oddziałach ratunkowych rocznie oraz pochłaniają ponad 800 milionów dolarów wydatków na opiekę zdrowotną. Powstają, gdy żyły w odbycie lub odbytnicy ulegają obrzękowi i podrażnieniu, co może prowadzić do bólu i krwawienia. Lekarze od dawna podejrzewają, że zbyt długie przebywanie w toalecie może się do tego przyczyniać, a smartfony mogą ułatwiać utratę poczucia czasu.
Badanie nawyków łazienkowych i zdrowia
Aby lepiej zrozumieć możliwy związek, badacze przebadali 125 dorosłych osób poddawanych rutynowej przesiewowej. Uczestnicy wypełnili internetowe kwestionariusze dotyczące codziennych nawyków i zwyczajów związanych z korzystaniem z toalety. Lekarze wykonujący kolonoskopię oceniali również, czy u danego uczestnika występują hemoroidy.
Dwie trzecie badanych (66 proc.) przyznało, że korzysta ze smartfona podczas siedzenia na toalecie. Osoby te były na ogół młodsze niż ci, którzy nie używali telefonu w łazience.
Po uwzględnieniu czynników mogących wpływać na ryzyko hemoroidów, takich jak wiek, aktywność fizyczna i spożycie błonnika, naukowcy stwierdzili, że użytkownicy smartfonów mieli o 46 proc. wyższe ryzyko występowania hemoroidów w porównaniu z osobami niekorzystającymi z telefonu w toalecie.
Osoby zabierające telefon do łazienki miały także tendencję do dłuższego przebywania na toalecie. Wśród użytkowników smartfonów 37 proc. deklarowało, że spędza tam ponad 5 minut podczas jednej wizyty, podczas gdy wśród osób niekorzystających z telefonu taki czas wskazało jedynie 7,1 proc. Najczęstszymi aktywnościami było przeglądanie wiadomości i sprawdzanie mediów społecznościowych. W przeciwieństwie do niektórych wcześniejszych badań, napinanie się podczas wypróżniania nie było w tej analizie związane z wyższym ryzykiem hemoroidów.
Badacze sugerują, że korzystanie z telefonu może nieświadomie wydłużać czas siedzenia na toalecie. Dłuższe przebywanie w pozycji siedzącej może zwiększać ciśnienie w żyłach odbytu i odbytnicy, co może sprzyjać rozwojowi hemoroidów.
Znaczenie wyników i dalsze kroki
Wyniki mogą dostarczyć praktycznych wskazówek lekarzom udzielającym pacjentom porad dotyczących nawyków związanych z wypróżnianiem. Przyszłe badania mogłyby śledzić uczestników przez dłuższy czas, aby ustalić, czy korzystanie ze smartfona bezpośrednio przyczynia się do powstawania hemoroidów, oraz przetestować strategie mające na celu skrócenie czasu spędzanego w toalecie.
- Korzystanie ze smartfona podczas siedzenia na toalecie wiązało się z 46-procentowym wzrostem prawdopodobieństwa występowania hemoroidów. Wciąż odkrywamy wiele sposobów, w jakie smartfony i nasz współczesny styl życia wpływają na nasze zdrowie. Możliwe, że to, jak i gdzie ich używamy, na przykład w łazience, może mieć niezamierzone konsekwencje - mówi Trisha Pasricha, współautorka badań.
- Bardzo łatwo stracić poczucie czasu, przeglądając treści na smartfonie - popularne aplikacje są projektowane właśnie w tym celu. Możliwe jednak, że regularne, dłuższe niż zamierzone siedzenie na toalecie z powodu rozproszenia uwagi przez telefon może zwiększać ryzyko hemoroidów. Musimy to zbadać dokładniej, ale bezpieczną sugestią jest zostawianie smartfona poza łazienką, gdy idziemy się wypróżnić - dodaje Pasricha.
Na podstawie:
Hemoroidy to żylaki odbytu, czyli poszerzone żyły splotu odbytniczego. Prawie zawsze są źródłem istotnego dyskomfortu. Najbardziej narażone na tę chorobę są osoby prowadzące siedzący tryb życia, kobiety w ciąży oraz osoby po 50-tym roku życia. czytaj dalej »