Nordic Walking - na początek najlepiej z instruktorem

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Nordic walking w żwawym tempie zdobywa popularność również w polskich parkach, na szlakach spacerowych, w ośrodkach wypoczynkowych i sanatoryjnych. Media prześcigają się w informowaniu o zaletach marszu z kijami, bogatą ofertę dla rozpoczynających przygodę z nordic walking przygotowały sklepy, zniknęły uprzedzenia i nikogo nie dziwią już piechurzy stosujący tę doskonałą metodę treningową. Znawcy tematu są jednak zgodni - prawdziwe bogactwo zalet nordic walking odkrywamy wtedy, gdy... wiemy jak chodzić.
Nordic walking to „bezśnieżna" metoda treningowa, opracowana na potrzeby skandynawskich narciarzy biegowych. W miesiącach letnich, kiedy pokonywanie kilometrów na nartach biegowych po śniegu jest niemożliwe, wciąż bardzo ważna jest praca nad wzmocnieniem wytrzymałości, a przede wszystkim - niezbędne jest utrzymanie odpowiednich partii mięśni w pełnej gotowości. Dlatego właśnie powstał nordic walking i właśnie dlatego piechur poruszający się tą techniką tak bardzo przypomina narciarza. Co ważne - tylko pozornie jest to zwykły marsz z kijkami w rękach. Niezbędna jest odpowiednia technika i odpowiednie kije.

Już na tym pierwszym etapie (etapie wyboru sprzętu) bardzo często dochodzi do pomyłek. Niestety, nie wszyscy sprzedawcy wiedzą, że kije do nordic walking i kije do trekingu to nie to samo. Podczas gdy kije do trekingu pomagają zachować równowagę i stanowią dodatkowe wsparcie podczas turystycznej wędrówki po terenie płaskim lub górzystym, to kije do nordic walking stanowią swoiste „przedłużenie" naszych ramion, stając się bardzo istotnym elementem „napędzającym". Kluczowe znaczenie ma tutaj rodzaj uchwytu. W kijach trekingowych jest to rączka z zakładanym na nadgarstek paskiem, zapobiegającym upuszczeniu kija. Z kolei kije do nordic walking zakończone są czymś w rodzaju niepełnej rękawiczki, dzięki której dłoń maszerującego jest skutecznie zespolona z kijem. Możliwe jest więc wbicie kija w ziemię pod odpowiednim kątem, wykonanie prawidłowego odepchnięcia i wypuszczenie kija z dłoni - płynnie, w pełnej synchronizacji z pracą ramion, tułowia i nóg.

Brzmi skomplikowanie? W pewnym sensie tak właśnie jest, na szczęście tylko na początku. Podobnie jak z grą w tenisa - wyćwiczenie odpowiedniego ułożenia ciała, przyzwyczajenie ramion i nadgarstków do specyficznego rytmu i zakresu pracy, ma ogromne znaczenie. W tenisie bardziej chodzi o sportową walkę, zmylenie przeciwnika, optymalne wykorzystanie siły, a przy okazji - uniknięcie kontuzji. W uprawianym amatorsko i rekreacyjnie nordic walkingu bardziej chodzi o zwiększenie wytrzymałości i zapewnienie sobie możliwości bezproblemowego pokonywania dłuższego dystansu.

Ważny jest więc ten pierwszy (nomen omen) krok. Warto rozpoczynać z kimś, kto technikę nordic walking zna dobrze i kto skutecznie potrafi przekazać jej tajniki. Można co prawda skorzystać ze wskazówek zamieszczonych w książkach czy Internecie, można obejrzeć film instruktażowy, jednak pomoc specjalisty potrafiącego wychwycić również popełniane błędy, jest bezcenna. Pan Stanisław, doświadczony nauczyciel WF, od kilku lat prowadzi zajęcia z nordic walking w jednym z miast na Dolnym Śląsku. Jak mówi - pierwsze treningi dla początkujących są niełatwe (niektórzy niecierpliwią się i irytują słysząc kolejne uwagi „jak należy chodzić"), ale późniejsze korzyści wynikające z dobrego przygotowania - są niepodważalne.

Na szczęście z miesiąca na miesiąc rośnie grupa trenerów profesjonalnie przygotowanych do nauczania techniki nordic walking. Powstają specjalne szkoły dla trenerów, organizowane są kursy dokształcające dla nauczycieli wychowania fizycznego i instruktorów aerobiku, zajęcia z nordic walkingu już dawno włączono do programu uczelni wyższych (np.AWF na kierunkach: wychowanie fizyczne, rehabilitacja).

Mamy więc dobrze przygotowaną kadrę, a co z kosztami? Kolejna dobra wiadomość - przy odrobinie zaangażowania jesteśmy w stanie przejść podstawowy kurs za darmo albo z minimalną opłatą. Spora część ośrodków rekreacyjnych włączyła zajęcia nordic walkingu do pakietu atrakcji dla wczasowiczów, marsze z kijami stały się żelazną pozycją w repertuarze centrów rehabilitacji i sanatoriów, coraz częściej zajęcia takie proponują również fitness-cluby, albo po prostu lokalne (osiedlowe, miejskie, gminne) ośrodki sportu i rekreacji. Nordic walking stał się też dyscypliną bardzo popularną (dzięki swojej uniwersalności) w grupie osób, które z racji wieku nie mogą uprawiać intensywnie innych kontuzjogennych dyscyplin, więc zajęcia takie organizują już chyba wszystkie Uniwersytety Trzeciego Wieku. Jeśli jednak ktoś nie miał okazji skorzystać z powyższych możliwości, Bank Zachodni WBK, który promuje zdrowy sposób spędzania wolnego czasu i zachęca do uprawiania sportu, przygotował film instruktażowy „Nordic walking. Pierwsze kroki" .

flowplayer("player_local", "http://releases.flowplayer.org/swf/flowplayer-3.2.2.swf", {clip: {autoPlay: false, autoBuffering: true}});

Trenerzy nordic walkingu nie tylko zapoznają uczestników kursów z prawidłową techniką i korygują na bieżąco popełniane błędy, ale uczą też metod ustalania planu treningów i dobrej diety. A to ma ogromne znaczenie nie tylko dla piechurów z zacięciem sportowym. Intensywność dostosowana do wydolności, wieku, warunków fizycznych i trybu życia oraz odpowiednia dieta to gwarancja nie tylko zwiększania wytrzymałości i odporności organizmu, ale też... gwarancja powrotu do satysfakcjonującej sylwetki. Znane są przypadki osób, którym już kilkutygodniowe uprawianie marszów z kijkami pomogło zrzucić wiele znienawidzonych kilogramów.

Rozpoczęciu przygody z nordic walking sprzyja niska cena sprzętu i wyposażenia. Ale... niekoniecznie musimy te koszty ponosić, bo teraz komplet kijków do nordic walking wraz z wymiennymi końcówkami otrzymują za darmo klienci Banku Zachodniego WBK, którzy otworzą Konto Aktywni 50 i spełnią wymagane przez bank warunki . Wystarczą więc kije, bidon z czymś do picia i zwykła odzież sportowa. Nie jest problemem również znalezienie miejsca, w którym będziemy mogli zapoznać się z techniką marszu.

Nasze kolejne kroki i tak skierujemy... w kierunku, który nas będzie interesował. Dyscyplina ta daje bowiem (przy zachowaniu pełni walorów sportowo-rekreacyjnych) możliwość prowadzenia w miarę swobodnej rozmowy. I choć niektórzy piechurzy cenią sobie samotne spacery, cenią pokonywanie kolejnych kilometrów w skupieniu, albo ze słuchawkami z ulubioną muzyką na uszach, to dla innych wielką przyjemnością są spacery we dwójkę (doskonała okazja do wielogodzinnych rozmów) albo w większych grupach.

Coraz częściej ludzie spotykający się regularnie na spacerowych szlakach, zaczynają ze sobą rozmawiać, umawiać na wspólne wędrówki a nawet planować dalsze wyjazdy.

Znawcy tematu zgodnie przyznają, że nordic walking jest jedną z najlepszych metod tzw. treningu aerobowego (czyli skutkującego wzmocnienie całego organizmu i wspomagającym odchudzanie). Jednocześnie, dzięki możliwości elastycznego dostosowania intensywności do możliwości osoby ćwiczącej, jest jedną z metod najbardziej uniwersalnych. Nic dziwnego, że marsze z kijkami bardzo często zastępują tradycyjne zajęcia gimnastyki czy aerobiku. Również dlatego, że przed ćwiczeniami tymi nie wzbraniają się mężczyźni. Potwierdza to Pani Katarzyna, która przez wiele lat prowadziła zajęcia z gimnastyki dla osób w średnim wieku, a od czterech lat przewodzi bardzo aktywnej grupie „kijkowych piechurów". O ile na gimnastykę do sali przychodziły wyłącznie panie, to w grupie nordic walking pojawiło się już kilku mężczyzn.

To właśnie ta grupa, ćwicząca w Obornikach koło Poznania, nie tylko wyznacza sobie wielokilometrowe trasy w okolicznych lasach i spotyka się na szlaku co sobotę, niezależnie od pory roku i pogody, ale planuje też przedsięwzięcia pozasportowe: wspólne spotkania przy ognisku czy grillu, wyprawy turystyczne (oczywiście połączone z poznawaniem nowych tras spacerowych) czy wycieczki historyczne. To doskonały przykład na to, jak wspólne uprawianie amatorskiego sportu łączy i jak istotnym elementem życia może się stać.

Najbardziej wytrwali i ambitnie nie poprzestają na amatorsko-rekreacyjnej odmianie nordic walkingu. Coraz większą popularność zyskują różnej rangi mityngi, zawody, a nawet imprezy o randze mistrzostw, regularnie gromadzące śmietankę chodziarzy. Co prawda powszechności tych zawodów daleko do dużych biegów masowych (w tym maratonów), ale jesteśmy na dobrej drodze. W końcu nordic walking uprawiany jest w wielu kategoriach wiekowych a dostępność i niewielki stopień skomplikowania tej dyscypliny sprawiają, że grono zwolenników z bardzo różnych grup wiekowych systematycznie rośnie. I na pewno w tym gronie znajdzie się całkiem spora prawdziwie sportowa reprezentacja.

Nordic walking zmienia życie. Naprawdę. Pozwala nie tylko poprawić własną kondycję, skutecznie zadbać o zdrowie, ale pozwala również "otworzyć się na świat" i innych ludzi. Jak chyba żadna inna forma aktywnego wypoczynku, łączy sportową skuteczność z szansą na nowe znajomości, przyjaźnie i prawdziwie atrakcyjne sposoby spędzania wolnego czasu. Wystarczy dobrze zacząć, zapoznać się z podstawowymi zasadami skutecznego treningu, a później - już żyć pełnią życia. Do czego wszystkich z całego serca zachęcamy.






//_gde_wbqgpufggm = new Image(1,1);
_gde_wbqgpufggm.src='http://gde-default.hit.gemius.pl/_'+(new Date()).getTime()+'/redot.gif?id=zZCbGa_2wMB7Z00x.UeP4qbl375IUMb5ZzfgRl4lQAj.D7/stparam=wbqgpufggm';
//]]>

BZWBK

01-09-2010

ZOBACZ TAKŻE

NAJNOWSZE W DZIALE

NAJNOWSZE NA FORUM

WARTO ZOBACZYĆ

  • Umierać po ludzku
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Hospicja.pl
  • Kobiety.net.pl
  • EWST.pl
  • Oferty pracy