05-05-2026
zmień rozmiar tekstu
A+ A-
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego wykazali, że tygodniowy program łączący medytację i techniki ciało-umysł może szybko wywołać mierzalne zmiany w aktywności mózgu oraz w biologii krwi.
Praktykowanie aktywuje naturalne mechanizmy związane z plastycznością mózgu, metabolizmem, funkcjonowaniem oraz odczuwaniem bólu. Choć medytacja jest stosowana od tysięcy lat, naukowcom długo brakowało dokładnych wyjaśnień, jak wpływa ona na ciało. Teraz kompleksowo zmierzono efekty biologiczne wielu technik stosowanych jednocześnie.
Autorzy podkreślają, że nie chodzi jedynie o redukcję stresu, lecz o głębokie zmiany w sposobie, w jaki mózg przetwarza rzeczywistość - zmiany, które można uchwycić biologicznie. W eksperymencie wzięło udział 20 zdrowych osób, które uczestniczyły w 7-dniowym odosobnieniu obejmującym wykłady, około 33 godziny medytacji oraz grupowe aktywności o charakterze terapeutycznym. Zastosowano podejście „jawnego placebo", czyli uczestnicy wiedzieli, że niektóre techniki mają taki charakter, ale mimo to mogły one wywoływać realne efekty dzięki oczekiwaniom i interakcjom społecznym. Przed i po programie badano aktywność mózgu za pomocą fMRI oraz analizowano próbki krwi, aby ocenić zmiany metaboliczne, odpornościowe i molekularne.
Po zakończeniu programu zaobserwowano m.in. zmniejszenie aktywności obszarów związanych z „wewnętrznym dialogiem", wzrost neuroplastyczności, poprawę metabolizmu komórkowego, zwiększenie poziomu oraz zrównoważoną aktywację układu odpornościowego.
Uczestnicy zgłaszali również silniejsze doświadczenia mistyczne, które korelowały z większymi zmianami biologicznymi i lepszą komunikacją między obszarami mózgu. Wzorce aktywności mózgu przypominały te obserwowane po użyciu substancji psychodelicznych. Naukowcy podkreślają, że wyniki sugerują silny związek między umysłem a ciałem, ale potrzebne są dalsze badania - zwłaszcza wśród osób chorych - aby sprawdzić, jak trwałe są te efekty i czy można je wykorzystać terapeutycznie.
Na podstawie: