Strona głównaZdrowieJak nie dać się jesiennemu i zimowemu spadkowi formy - cz. I

Jak nie dać się jesiennemu i zimowemu spadkowi formy - cz. I

Jesień i zima sprawiają, że czujesz się jak w letargu? Poniżej przedstawiamy proste do wprowadzenia wskazówki ekspertów z sagazone, które pomogą pozbyć się uczucia „przytępienia" w chłodnych porach roku.
Jak nie dać się jesiennemu i zimowemu spadkowi formy - cz. I [© Subbotina Anna - Fotolia.com] 1. Odświeżające działanie rozmarynu

Zapach rozmarynu pomoże utrzymać dobrą koncentrację w czasie krótkich, ciemnych zimowo-jesiennych dni. Badanie przeprowadzone przez uczonych z chicagowskiej Smell and Taste Treatment and Research Foundation wykazało, że zapach tego zioła wzmaga krążenie krwi w mózgu poprawiając umiejętność skupienia uwagi. Może więc warto zainwestować w olejek rozmarynowy lub szampon czy żel pod prysznic o tym aromacie.

2. Dobra rozrywka ożywia

Badania wykazały, że większość z nas odczuwa wyraźny spadek energii między godziną 14 a 16. Warto zaplanować na ten czas aktywność, która sprawi, że się ożywimy - przygotuj jakaś przekąskę, obejrzyj śmieszny filmik na youtube, wyjdź z psem na spacer, oderwij się choć na chwilę od komputera, słowem zrób coś, co złamie codzienną rutynę.

3. Usiądź wygodnie

Sposób, w jaki siedzisz, szczególnie, jeśli prowadzisz siedzący tryb życia, może mieć znaczący wpływ na twoje samopoczucie. Unieruchomienie ciała w pozycji siedzącej na wiele godzin każdego dnia obciąża układ szkieletowy, a szczególnie lędźwie i szyjny odcinek kręgosłupa. Ponadto, zakłóca pracę układu oddechowego i organizmowi brakuje odpowiedniej ilości tlenu. Wszystko to prowadzi do bólu, uczucia sztywności i zmęczenia. Jak zapobiec dolegliwościom? Powinniśmy siedzieć na jak największej powierzchni siedziska, a stopy powinny przylegać do ziemi. Oparcie krzesła musi zapewniać podporę dolnej części kręgosłupa. Zaś podłokietniki powinny znajdować się dokładnie na wysokości łokci.

4. Zatańcz, zaśpiewaj

Siedzenie, oglądanie telewizji i czytanie książek może wprawiać w senność. Jeśli więc zaczynasz przysypiać, włącz jakiś energetyczny utwór i zatańcz, zaśpiewaj. Nawet jeśli taka aktywność nie zaprowadzi cię do kolejnej edycji Mam Talent, na pewno zwiększy szanse na lepsze samopoczucie. Taniec i śpiew już w ciągu kilku minut relaksują, usprawniają krążenie krwi niwecząc uczucie letargu.

5. Wspomóż się filiżanką kawy

Jeśli wlewasz w siebie morze kawy i herbaty, aby utrzymać koncentrację w ciągu całego dnia, uzyskasz raczej trudności w zasypianiu zamiast energii do działania. Jednakże okazjonalnie wypijana mała czarna postawi cię na nogi. Badania wykazały, że kofeina poprawia pamięć, więc filiżanka kawy w środku dnia pomoże pamiętać, co zaplanowaliśmy na dalszą jego część...

6. Idź na spacer

10-minutowy spacer dostarczy większej ilości energii niż tabliczka czekolady, przekonują uczeni z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Ponadto, ruch na świeżym powietrzu relaksuje.

7. Czas na przekąskę

Warto coś przekąsić między posiłkami, ale należy unikać słodyczy. Rzeczywiście bowiem przydają znaczną ilość energii, jednakże ich działanie jest krótkotrwałe, w dłuższej perspektywie produkty te wywołują uczucie zmęczenia. „Zamiast słodyczy, należy sięgnąć po jabłko, niewielki kawałek sera lub niesolone orzechy. Najlepsze są przekąski, które zawierają cukier owocowy, białko i błonnik - dają uczucie sytości", mówi brytyjska dietetyk Carina Norris.

8. „Zróbcie tu jakiś hałas"

Cisza jest odprężająca, ale należy pamiętać, że zmniejsza pokłady energii. Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie w Tilburgu wykazało, że osoby, które lubią być same i unikają interakcji z ludźmi częściej czują się zmęczeni i zestresowani niż osoby towarzyskie. Pogawędka ze znajomym, sąsiadem, gospodarzem domu, czy sprzedawcą z pobliskiego warzywniaka może poprawić nastrój.

9. Przygotuj lekki lunch

Mniejsze posiłki zjadane w środku dnia pomagają utrzymać koncentrację, wynika z badań opublikowanych w magazynie Nutrition & Food Science. Uczestników badań podzielono na dwie grupy, pierwszej podawano lunch o wysokiej zawartości węglowodanów, druga grupa obeszła się bez tego posiłku. Następnie umożliwiano uczestnikom drzemkę. Ci, którzy zjedli lunch, spali średnio 90 minut, zaś osoby, które nie jadły posiłku, drzemały około 30 minut. „Jedzenie lekkich posiłków w ciągu dnia - sałatek i niskotłuszczowych potraw np. z kurczaka czy indyka, jest najlepsze dla naszego samopoczucia", mówi Carina Norris.

10. Wyjdź „na miasto"

Nawet jeśli nie pracujesz, wyjdź z domu - na zakupy, na spacer, pooglądać witryny sklepowe, etc. W pomieszczeniu natężenie światła wynosi około 500 luksów, podczas gdy nawet w pochmurny dzień na zewnątrz wynosi 10 000 luksów. Aby utrzymać prawidłowy rytm biologiczny zaś konieczna jest codzienna ekspozycja na światło o natężeniu około 4000 luksów.

Joanna Papiernik / Senior.pl

Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu

Serwis świąteczny senior.pl

 

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Komentarze

  • 09:08:58, 13-10-2009 senioritka

    To wszystko jest najprawdziwszą prawdą. Polecam do stosowania powyższych porad. Nadchodzące
    jesienne dni sprzyjają depresjom i..., jak to dawniej mówiono, chandrom, szczególnie wieku
    "średniego", w jakim przeważnie znajdują się seniorzy. Precz z chandrą, precz z depresją!
    Ratuje nas także przed nimi codzienne obcowanie z najlepszym portalem dla seniorów, vide senior.pl.
    Dziękuję, że jesteście tutaj i podtrzymujecie mnie na duchu w tym schyłkowym wieku. Nie poddawajmy
    się, nie puszczajmy się!!! Nie wypada!!!
    ... zobacz więcej
  • 11:12:10, 13-10-2009 Malwina

    Pijmy tran, nalewke bursztynową , propolisową,zioła Bitnera...jedzmy czosnek na chlebku z masełkiem, pijmy mleczko z czosnkiem, masłem i miodem , dziurawiec dla poprawienia wątroby i nastroju, unikajmy tłoków, ubierajmy sie na cebulkę i śmiejmy sie często dużo spacerując ....no i nie puszczajmy się...nie wypada....hihi
  • 12:46:09, 13-10-2009 senioritka

    Dzisiaj, nie chcąc się dać jesiennemu spadkowi formy
    wy-puściłam się na bazar po winogrona. Z ciężkim wiadrem
    z wingronami, pogodą pod psem (lało jak z cebra), wsiadłam
    w drogę powrotną w niewłaściwy autobus. Nie patrzyłam na numer, wsiadłam. Ale to był numer!! Zawiózł mnie do hipermarketu na drugi, trzeci i czwarty koniec miasta.
    Siedziałam ze stoickim spokojem, lubię trenować swój spokój. Czasu ci mam pod dostatkiem, jeżdzić lubię, zwiedzać też i to
    jeszcze za darmo, na staruszkę. Wszak skończyłam 70!
    Zwiedziłam pół miasta S. Deszczyk sobie kropił równo, raz na
    kwiatek (jeszcze są), drugi raz na autobus. Fajnie było!
    Pewnie nie na temat piszę, ale te moje "numery", które często
    przytrafiają się, mnie staruszce, wprawiają w dobry humor.
    Żeby był jeszcze lepszy kupiłam wino z czarnej porzeczki, z
    klasztornej piwnicy. Zaraz będę degustować i dam świadectwo
    na forum, że depresji ani chandry, nawet w śladowych ilościach
    brak. Zdrówka życzę spełniając toast!!! Wesołe jest życie
    staruszki!!!
    ... zobacz więcej
  • 16:04:17, 13-10-2009 B.B.

    Do pozazdroszczenia,Senioritko, ta klasztorna piwniczka, w głowę zachodzę gdzie to byc moze , w miejscowosci S.. Maslałam o Sandomierzu , ale on nie taki duzy.
    Wsiadanie do autobusow o nie do konca znanych mi trasach jest jedną z moich ulubionych zabaw, tylko ,ze w Warszawie , trasy te koncza się prawie zawsze w takich samych blokowiskach, ale w obcych miastach jest to fajne nad wyraz !
  • 17:23:11, 13-10-2009 senioritka

    Fajne, fajne te wycieczki. W Warszawie też tak jeżdziłam.
    Kiedyś wsiadłam przed dawnym Forum(hotel) do autobusu.
    Celem był Wilanów. Ale się najezdziłam!!! Do Wilanowa
    jeżdziły autobusy z Krakowskiego Przedmieścia. Ojej, ale to nie tu, nie ten dział! Zaraz mnie zbanują, albo opiórkują.
    Gdybym napisała, że szłam na piechotkę, to może by to było
    na zdrowie. Przy następnej bytności w Stolicy nadrobię.
    Nałożę włosienicę i kaptur pokutny, pójdę na piechotkę.
    Piwniczka klasztorna, obficie zaopatrzona mieści się w Szczecinie przy ulicy Wyzwolenia. Prozaiczne, prawda?!
    Winko zdegustowałam, jest zdrowe, czerwone wytrawne.
    Nie lubię takich zdrowych. Lubię słodkie ulepki jak
    Komandaria na Cyprze. Piło się, piło. Jakie zdrowie po nim
    było?- jeszcze jakie! Może pojedziemy na Cypr po zdrowie,
    bo w Polsce to winko jest nieosiągalne. Obleciałam wiele
    piwniczek, bez skutku. Pozostaje "klasztorne" w/g
    sprawdzonych (sic) przepisów braciszków zakonnych. Dobrze
    im jest. Następnym razem kupię likier malinowy, też klasztorny, ponoć dobry, no i zdrowy, maliny!!!
    Po zdegustowaniu, jeśli zagustuję, opiszę wrażenia smakowe.
    Czerwone wytrawne będzie do barszczu, zawsze dodaję kieliszek. Dlatego tak wszystkim smakuje.
    No to zdrowie!!!
    ... zobacz więcej
  • 17:54:17, 13-10-2009 Malwina

    No To Zaprszam Cię Senioritko Moja Na Moje Nalewki Ulepkowe..malinowa, Renklodowa, Bzowa,truskawkowa,jeżynowa...ale Mam I Tego Samego Gatunku Wytrawne....moga Być Też Wina Mojego Męża- Słodkie, Dobre, Stare.....co Kto Lubi....hihi
  • 18:45:09, 13-10-2009 senioritka

    Dziękuję! Zaproszenie przyjęte z niekłamaną radością. Czekam
    na sprzyjającą okazję. Pozdrawiam!
  • 07:59:29, 14-10-2009 B.B.

    Rozmowy o trunkach i spacerach bardzo własciwe, moim zdaniem ,w tym wątku, bo to sprawdzony sposob na jesienne smutki.
    Szczecin, w sprawie piwniczki, nie przyszedł mi do głowy, to takie morskie miasto, moze rum raczej? Czy to jest ladne miasto i " do zycia " , Senioritko ? Tylko zwiedzałam i mam jakies pomieszane wrazenia, na przykład ta odbudowywana dopiero teraz Starowka, dziwna mi sie wydaje,generalnie miałam wrazenie,ze dzielnice willowe - ładne, w srodku- architektoniczny chaos . Jednak było to ponoć piękne miasto przed wojną, z nawiązaniami do Paryza. Za malo sie o nim pisze i mowi , nie ma jakos sily przebicia, jak na przykład Wrocław, a szkoda. Pozdrawiam.
    ... zobacz więcej
  • 09:28:11, 14-10-2009 helena62

    http://virtual.szczecin.eu/ witam a może zaglądnijcie? pozdrawiam
  • 20:29:21, 14-10-2009 senioritka

    Mnie podoba się Szczecin. Jestem związana z miastem
    sentymentalnie i rodzinnie. Los rzucił mnie w te strony,
    potem przerzucił w tamte strony..... , teraz znów jestem tutaj.
    Stąd mam bliżej do wieczności i do bliskich, którzy już odeszli.
    Nie piszę więcej, nie ten wątek.
    Tematycznie, jeśli chodzi o zdrowotność, to mam się dobrze
    w tym Szczecinie. Spacery autobusami i tramwajami podnoszą
    moją kondycję fizyczną i psychiczną. O spalinach nie wspomnę. Obserwuję spotykanych ludzi , współczuję
    upośledzonym, których można spotkać na każdym kroku i cieszę się, że jeszcze mogę im czasem pomóc, że jeszcze
    nie jest tak ze mną żle. W autobusach ustępują mi miejsca,
    może się mylę, kto to wie!
    ... zobacz więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • eGospodarka.pl
  • Kobiety.net.pl
  • Hospicja.pl
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Oferty pracy

  X   Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.   X