Strona głównaZdrowieAnestezjolodzy alarmują: brakuje pieniędzy na leczenie najciężej chorych

Anestezjolodzy alarmują: brakuje pieniędzy na leczenie najciężej chorych

Zarząd Związku Zawodowego Anestezjologów wystosował list do Minister Zdrowia Ewy Kopacz, w którym pyta: komu w Polsce potrzebne są Oddziały Intensywnej Terapii? Anestezjolodzy twierdzą, że pytanie to ma sens, bo od wielu lat ich rola w systemie ochrony zdrowia jest pomniejszana poprzez „permanentne niedofinansowanie”.
Po wprowadzeniu w lipcu tego roku nowych zasad finansowania świadczeń zdrowotnych Narodowy Fundusz Zdrowia zmniejszył o 30% środki na funkcjonowanie Oddziałów Intensywnej Terapii i leczenie najciężej chorych pacjentów.

Anestezjolodzy zwracają uwagę, że nie można leczyć bez odpowiednich kwot pieniędzy, a w tej chwili dokonują oni „cudów” tylko i wyłącznie dzięki zaangażowaniu pielęgniarek i lekarzy.

Brakuje pieniędzy nawet na podstawową działalność, nie mówiąc już o odtworzeniu zużytej aparatury i zatrudnieniu potrzebnej kadry.

W liście anestezjologów do minister Kopacz znalazły się także pytania o to, jak długo szpital działający na zasadach spółki prawa handlowego może utrzymać „nierentowny” Odział Intensywnej Terapii w sytuacji, gdy jego pozostałe oddziały „ledwie się bilansują” i co się stanie, gdy takie oddziały zostaną zamknięte w większości szpitali w promieniu 200 kilometrów.

Adrianna Buniewicz / Senior.pl

Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu

 

Skomentuj artykuł:

Komentarze mogą dodawać wyłącznie osoby zalogowane.
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się




Komentarze

  • 17:28:30, 17-11-2008 Ludgarda

    Niesamowita sprawa! Nie ma pieniędzy na tak niezbędny w szpitalu Oddział Intensywnej Terapii, czy to normalne?! Taki Oddział w każdym szpitalu powinien być niezbędnikiem medycznym, gdy tymczasem traktowany jest po macoszemu...Najciężej chorzy muszą radzić sobie sami, to znaczy ich rodziny lub...???
    Ale pieniądze na horrendalne pensje dla prominentów są!
    ... zobacz więcej
  • 20:13:53, 17-11-2008 Kazik

    No i wychodzi dlaczego 5% szpitali nie ma długów-bo nie posiadają "kosztownych" oddziałów. Lepiej zamiast operować ludzi po wypadku drogowym uruchomić np. chirurgię plastyczną, bo zapłaci za to klient. Wypadkowiczów będzie się wozić do najbliższego "państwowego" może 100 km. Porodówkę i zakaźny też zlikwidują bo kosztowne. Pisałem o tym na wątku "co z tą Polską", ale niektórzy forumowicze widzą panaceum na poprawę w sprzedaży szpitali. Są mądrzejsi od Religi który jest przeciwny. Pewnie mają większe od niego rozeznanie, a mnie dają łatkę malkontenta. PO twierdzi że Religa to kardiochirurg [czyli się nie zna], a on przecież od stażysty przeszedł wszystkie szczeble do profesury. On mówi że potrzebny jest dobrze skalkulowany "koszyk świadczeń" i odpowiednia do tego kasa. Ale nasze słońce "maczo picu" koniecznie chce mieć problem z głowy, za złą opiekę zdrowotną obarczy się prywatnego. Umyją ręce-żadnej odpowiedzialności. Na zachodzie większy % przeznacza się na zdrowie, a te kraje mają większe PKB, więc pieniędzy jest co najmniej kilka razy więcej niż u nas. Część forumowiczów i społeczeństwa też uważa-przy tych samych pieniądzach prywatny będzie lepiej leczył, nie będzie kolejek z terminem za pół roku, ładne jedno osobowe pokoje, miła sprawna obsługa, nowoczesny sprzęt i dość wyliczanki bo można by długo cytować Kopacz. Cud w Kanie Galilejskiej był dawno, a Tusk tylko potrafi obiecywać cuda.
    ... zobacz więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Pola Nadziei
  • Kosciol.pl
  • Kobiety.net.pl
  • eGospodarka.pl
  • Oferty pracy